4 marca 2015

Barwna plama w kuchni



Od paru dni pogoda iście kobieca. Deszcz, śnieg, wiatr a zaraz po nich piękne słońce. I chyba nie skłamię pisząc, że nam wszystkim marzy się już prawdziwa wiosna. Ja wyczekuję jej podwójnie ponieważ pierwszego dnia wiosny świętujemy urodziny naszej Oliwki. W tym roku marzec jest wyjątkowy również dlatego, że lada dzień na świat przyjdzie nasza druga córeczka ;)))

Jednak aby umilić sobie wyczekiwanie tychże pięknych chwil staram się małymi kroczkami wprowadzać do domu wiosnę w postaci dodatków. 

Dla mnie wiosna w domu pojawia się wraz z tulipanami goszczącymi na stole w jadalni, promieniami słońca przebijającymi się przez okna (jeszcze nie do końca czystymi;), dodatkami w pięknych pastelowych kolorach czy nowalijkami warzyw goszczącymi w kuchni....Wiosna to zdecydowanie mój faworyt wśród pór roku. Wprowadza do naszych domów taką niewytłumaczalną świeżość i czystość po nie zawsze idealnej zimie.

Przeglądając magazyny wnętrzarskie (oj tak ostatnio przebywając w szpitalach miałam trochę czasu na czytanie) dostrzegłam, że okładki kuszą kolorami zachęcając nas do zmian w naszych czterech kątach.

Mnie osobiście urzekły barwne akcenty w kuchni, które subtelnie ocieplają jakże modne i wszechobecne w każdym nowo-powstałym domu biele i szarości. Nie oznacza to, że zachęcam Was do malowania ścian czy wymiany płytek między szafkami. Pomyślcie raczej o detalach. Może kolorowe doniczki w których posadzicie pięknie pachnące zioła? A może lubicie skandynawskie dodatki do kuchni w odcieniach różu czy błękitu? I może w końcu jesteście szczęśliwymi posiadaczami starych krzeseł, które proszą się o renowację (mam na myśli pomalowanie ich w pięknych pastelowych odcieniach. Jakieś inne pomysły ? Zapraszam do komentowania ... Słonecznego marca ;)

Marta


























pfoto by pinterest / boligmagasinet.dk / planete-deco.fr /