12 listopada 2015

Natura i design


Należę do gatunku tych ludzi, którzy telewizor mają w domu po to aby słuchać w nim radia ;) Jeśli jednak najdzie mnie już chęć po-obcowania z wizją, wtedy jedynym kanałem, który zaspokaja moje pragnienia jest domo. Pewnie wielu z Was znany. Jednak muszę przyznać, że chociaż cały kanał poświęcony architekturze i tematyce wnętrzarskiej to gro programów niestety może zaszkodzić młodym umysłom, niżeli rozwinąć zmysł estetyczny. Mam na myśli wszystkie te reality show z udziałem stylistów-celebrytów zza oceanu. Ale jest jeden taki program dla którego ja i mój mąż tracimy głowę...
serio to takie nasze uzależnienie ;) "Wielkie projekty" - ten genialny program znamy już od wielu lat, chyba jeszcze zanim domo zaczęło go nadawać w Polsce. Obecnie w tv możemy zobaczyć już jakąś 12 serie plus wersje z domami z Australii. Za całe zamieszanie odpowiedzialny jest niezwykle zdolny i inteligentny pisarz i projektant Kevin Mcloud, który pokazuje nam tą ciężka drogę urzeczywistniania marzeń bohaterów.
Przy każdorazowym zachwycie nad ludzką pomysłowością, marzyliśmy o tym aby móc stworzyć dla siebie coś tak bardzo dopasowanego jak te domy przedstawiane w tym programie. Każdy szyty na miarę, z wyobraźni inwestorów doprawionej trudami finansowymi, budowlanymi, ale czasem zwykłymi zdarzeniami losowymi. Jednak jeden projekt zachwycił nas do tego stopnia, że odcinek ten oglądnęliśmy kilkukrotnie, ale nadal wywołuje u nas zachwyt i rozbudza wyobraźnię.
Po krótcce... Młody architekt Patrick Bradley zamieszkujący wraz z całą rodziną na niezwykle malowniczym, nieskażonym ludzką ręką terenie Irlandii, postanowił wybudować swój własny dom, jednocześnie nie wyobrażając sobie innego miejsca jak właśnie ta zielona ojcowizna. Uwierzcie mi, że działka na której powstał ten projekt wygląda niczym wyjęta z jakieś baśni. Projektant postawił sobie dwa cele: Stworzyć dom z kontenerów w taki sposób aby teren na którym miał stanąć nie ucierpiał a wręcz zyskał krajobrazowo. 

Dla każdego zwykłego śmiertelnika wyzwanie całkowicie szalone i nie mające najmniejszego sensu. Zestawienie tych dwóch światów całkowicie niewytłumaczalne. Sama na początku pomyślałam, że zwariował, bo przecież kontenery i takie paskudne i takie zimne a teren taki dziewiczy i magiczny. Tylko tak twórczy umysł mógł podjąć tak irracjonalne wyzwanie. Efekt ; ZACHWYCAJĄCY !!! 
Patrick Bradley z czterech okropnych kontenerów, blachy perforowanej służącej jako okładzina w dwóch kolorach, pięknych dużych przemyślanych przeszkleń oraz detali stylistycznych stworzył dom unikalny, bajeczny, prosty w formie jednak doskonale przemyślany, a co najważniejsze wspaniale zespojony z naturą. Ja ze swej strony mogę tylko prosić o więcej takich umysłów na tym świecie abym mogła otaczać się tak twórczymi ludźmi niczym panierką i chłonąc od nich tą magiczną energię. 
Zresztą sami zobaczcie ....
Marta













źródło:  pinterest