28 lipca 2016

Udoskonalamy ... KORYTARZ

Czy poza mną są osoby, które są uzależnione od remontów i ciągłych zmian aranżacji w domu ...

Wiem, że są bo miałam okazję spędzić z takimi twórczymi babkami weekend.
Kiedyś byłam przekonana, że wykonywanie zawodu projektanta wnętrz, uspokoi trochę moje zapędy do ciągłych zmian we własnym domu... nic bardziej mylnego.

Ten zawód sprawił, że jeszcze bardziej pragnę zmieniać, wymieniać, remontować i udoskonalać przestrzeń moją i moich bliskich. Hamulcem dla moich poczynań jest jedynie czas, którego nie ukrywam dzielę coraz skrupulatniej.
Są jednak takie elementy w domu, które mam na tzw. czarnej liście. Ich obecność jest dla mnie frustrująca i każde spojrzenie na nie sprawia, że jeszcze bardziej chcę się ich pozbyć. W tym przypadku są to zakupione bez przemyślenia lampy w korytarzu na piętrze.
Szklane, kuliste, z błyszczącą osłonką sufitową. Nie przekonały mnie do siebie od samego początku, dlatego podczas ostatnich zakupów  od razu wpadły mi w oko proste, metalowe lampy w białym kolorze... Od razu wiedziałam, że zespoją korytarz w całość i wprowadzą ład stylistyczny. Wcześniej można było dostać te same lampy jedynie w kolorze czarnym. Ku mojej radości producent pomyślał też o zwolennikach bieli.
Efekt możecie sami ocenić... Ja tymczasem zabieram się za pakowanie i rozpoczynam upragniony urlop.
Pozdrawiam Was ciepło
Marta



Dla tych którzy nie widzieli korytarza przed wcześniejszymi zmianami link do postu:
Wybaczcie jakość zdjęć, ale to były moje początki z blogosferą ;)



























 TEKST  I ZDJĘCIA: JASMINHOME