17 października 2016

Jasminhome na budowie - wybieramy okna dachowe



Spotkania z klientem to dla mnie najważniejszy czas przy kreowaniu wnętrz. 
 Podczas takich spotkań jestem w stanie najlepiej poznać oczekiwania i potrzeby domowników. Podczas rozmowy wsłuchuję się z uwagą w dylematy jakie inwestorzy mają z nowo-powstałym domem i jeśli tylko mogę staram się im pomóc. 

Jakiś czas temu podjęłam współpracę z cudownymi inwestorami, którzy w sposób niełatwy rozpoczęli budowę domku jednorodzinnego. Zazwyczaj po zapoznaniu się z projektem, pojawiam się w miejscu inwestycji, kiedy osiągnięty zostanie stan surowy-zamknięty. W tym przypadku uczestniczyłam w procesie prawie od samego początku. Gdyby nie ogromne trudności, jakie napotkali klienci przy zakupie okien tradycyjnych do nowego domu, pewnie zajęłabym się normalnie dalszym etapem (ścian czy instalacji), ale tu nie mogłam odmówić pomocy ludziom, którzy na początku drogi napotkali tyle trudności ze strony nieuczciwych sprzedawców.

Kiedy udało się już rozwiązać problem okien tradycyjnych, pozostał temat wyboru okien połaciowych (dachowych). Nie zdawałam sobie sprawy, że większość firm zajmujących się standardowymi oknami, nie posiada w ofercie okien dachowych. Kilka lat temu podczas budowy swojego domu całkowicie odpuściłam sobie wybór odpowiednich okien połaciowych i zleciłam tą kwestię osobą trzecim, nie zdając sobie sprawy z faktu, jak ważne jest wpasowanie ich do całości domu oraz do naszych wymagań względem danego produktu. 

Dlatego w tym przypadku, po kilkudniowym przeglądzie ofert i kilku rozmowach, znalazłam takie okna, które sprostają oczekiwaniom klientów. Do domu inwestorów wybraliśmy okna dachowe VELUX z otwieraniem klapowo-obrotowym w kolorze białym, nie wymagających impregnacji.  



Dlaczego właśnie ten model?
Tu liczyła się kwestia dopasowania produktu do indywidualnych wymagań inwestorów.

Po pierwsze zależało mi na możliwości całkowitego otwarcia okna (45 stopniowy kąt uchylania okna), tak aby mieszkańcy mogli w pełni cieszyć się widokiem otaczającego ich krajobrazu. Dlatego potrzebne było więcej miejsca nad głową niż w przypadku standardowych okien dachowych.
Dodatkowym atutem tego rodzaju okna okazała się możliwość bezproblemowego montażu przy wysokiej ściance kolankowej, a taka właśnie znajduje się w domu inwestorów. Pod tym właśnie oknem ma stanąć łóżko z tapicerowanym wezgłowiem. 
Trzecia równie ważna dla mnie przy dalszym aranżowaniu przestrzeni była kwestia wyboru koloru. Ja w swoim domu mam okna dachowe w kolorze sosny, jednak nie z wyboru a z winy odpuszczenia sobie w tej spawie. Dla klientów wybrałam okna w kolorze białym, dzięki czemu będą pięknie korespondowały z całością aranżacji. 
Ostatnią, ale zdecydowanie najważniejszą dla mnie kwestią był wybór odpowiedniej szyby. Jak sądzicie dlaczego to takie ważne?
Otóż jeśli należycie do grupy ludzi, która podczas snu musi mieć całkowitą ciszę, a jakimś cudem kupiliście projekt domu z oknem połaciowym umiejscowionym nad łóżkiem to gwarantuję Wam, że to istotna kwestia. Istnieją trzy rozwiązania tego problemu. Pierwsze to przestawić łóżko w inne miejsce, jednak mało kto może sobie pozwolić na zmianę umiejscowienia mebli, z powodu ograniczonego metrażu.Kolejna opcja to decyzja na etapie projektu, o usunięciu okna dachowego, jednak tylko wtedy, kiedy posiadamy inne okna w tym pomieszczeniu. 
Ja wybrałam opcję numer trzy dla klientów. Wybraliśmy szybę z pakietem wyciszania deszczu. Uwierzcie mi, że konkretna ulewa jest w stanie uprzykrzyć sen nawet największego śpiocha.

Jeśli potrzebujecie więcej informacji na temat opisanego przeze mnie okna dachowego VELUX, odsyłam Was do parametrów na stronie

Tam bez problemu dobierzecie poszczególne elementy tak, aby okno spełniało Wasze oczekiwania.

A ja bogatsza o kolejne doświadczenia i wiedzę mogę podjąć się następnych realizacji, nawet tych w których będę musiała wykazać się nowymi, niestandardowymi dla projektanta wnętrz umiejętnościami ;)

Pozdrawiam Was ciepło ...
Marta





tekst: Jasminhome
zdjęcia: velux.pl