18 stycznia 2017

Miętowe, błękitne, szarobłękitne fronty kuchenne.

W pędzie noworocznej pracy całkowicie umknął mi fakt, że mamy już połowę stycznia a ja nie napisałam dla Was nic nowego na blogu. Wybaczcie !

heleneborgsgatan
websta.me




instagram

boligcious.dk


websta.me

Podczas pracy nad projektem dla klienta, przeszła mi przez głowę myśl, czy w Polsce łatwo zrealizować wizję pastelowo-miętowej zabudowy kuchennej, bądź szarobłękitnych frontów, niczym prosto wyjętych z prasy skandynawskiej?  I czy jesteśmy skazani jedynie na podziwianie takich kuchni w czasopismach i na stronach wnętrzarskich?
Ku mojemu zdziwieniu (czyt. wieczna optymistka) na naszym polskim gruncie nie jest wcale łatwo o realizację takich marzeń. Przyjrzałam się bliżej temu zagadnieniu i znalazłam rozwiązanie dla tych, którzy wraz z Nowym Rokiem, chcieliby wnieść świeżość do swojego domu.

Pierwszym rozwiązaniem, dla tych którym zależy jedynie na liftingu strefy kuchennej, jest przemalowanie już posiadanych frontów na wybrany kolor. Można użyć do tego farb kredowych, jednak z doświadczenia wiem, że ten rodzaj farb sprawdza się raczej do malowania przedmiotów, które nie są narażone na kontakt z wodą, parą wodną, tłuszczem oraz na działanie wysokiej temperatury. Ja sama użyłabym na wstępie farby gruntującej, aby zwiększyć przyczepność a następnie pomalowałabym fronty dobrą wodorozcieńczalną emalią akrylową z żywicą uretanową, która służy do renowacji mebli.  
Taka opcja jest dobra dla tych, którzy lubią prace remontowe, mają trochę wolnego czasu (może być w nocy;), a co najważniejsze chcą zaoszczędzić na wymianie frontów kuchennych. 

A jeśli zdecydujecie się jednak na ich wymianę to sprawa nie jest wcale taka łatwa. Można wybrać się do dużych salonów zajmujących się produkcją zabudowy kuchennej, jednak w ich ofercie nie znajdziecie pastelowych odcieni frontów. 
Serio - sprawdziłam ! Za to możecie rozkoszować się tysiącami odcieni szarości, ale już szarobłękitne są poza zasięgiem. 
Wiele razy słyszałam, że polskie domy są wszystkie takie same... Jak mogłoby być inaczej skoro producenci produkują masowo to co się sprzedaje, zapominając o tych którzy nie chcą ustawić się w szeregu szarości. Jednak to temat na inny wpis...
ikea.pl

 Bardzo ciekawe fronty Kallarp proponuje Ikea. Jest to jednak opcja tylko dla tych, którzy stawiają na połysk. Tej wersji Ikea nie ma w macie, a szkoda, bo taki odcień zestawiony z surowym drewnem wyglądałby zjawiskowo. 
leroymerlin.pl

W Leroy Merlin znalazłam fronty Delinia, które według producenta są w odcieniu mięty. Jak dla mnie do mięty im daleko, są zdecydowanie bardziej nasycone i przez to mniej subtelne. 

Ostatnią z moich propozycji jest wybór kolorystyki frontu w firmie produkującej okleiny. Ja sama jetem miłośniczką różnorodności jaką oferuje firma Kronospan. Po dokonanym wyborze zlecamy wykonanie takich frontów stolarzowi. To moja ulubiona opcja, ale to chyba z racji wykonywanego zawodu.
vtwonen.nl

Ikea

apartmenttherapy.com
Poszukując inspirujących realizacji takich kuchni, napotkałam problemy ze znalezieniem zdjęć pochodzących z Polski. Jednak bardzo przypadł mi do gustu projekt Boho Studio, który tak naprawdę był jedynym na tle wszechobecnych bieli i szarości. Jasność tego wnętrza jest super.

HOMEBOOK

Tym wpisem chciałam pokazać jak daleka droga jeszcze przed polskim rynkiem wnętrzarskim. Mam nadzieje, że za kilka lat nie będziemy skazani na podziwianie wnętrz na "pintereście", bez szans zrealizowania ich na naszym rodzimym gruncie.  

Marta