24 sierpnia 2017

Po swojemu...

Jakiś czas temu pewna pani przedstawiła mi swoją wizję pracy projektanta wnętrz. Uznałam to za kompletną bzdurę i pozwoliłam swojej głowie o tym zapomnieć. Jednak kilka dni temu po raz kolejny usłyszałam podobną opinię i tym razem nie odebrałam sobie możliwości skomentowania tego poglądu.
Usłyszałam, że moja praca to forma kaprysu, która daleka jest od "normalnej pracy". Czyli jakiej ?
Tworzenie i umiejętne aranżowanie przestrzeni życiowej dla ludzi to kaprys i zbędny wydatek ?


4 sierpnia 2017

Plakat, obraz, grafika, czyli dodatki które zdefiniują wnętrze


Za mną ponad pół roku nieustającej pracy projektowej. Taka intensywność w projektowaniu przyczyniła się nie tylko do mojej długiej nieobecności na blogu, ale również do mnogości tematów o których chciałabym móc w końcu napisać.
Od stycznia miałam okazję stworzyć projekty dla kilku całkowicie różnych pod względem upodobań stylistycznych rodzin. Dzięki tak dużej różnorodności utwierdziłam się jeszcze mocniej w teorii, że "kropka nad i" jest równie ważna co wybór solidnych materiałów budowlanych.

20 lutego 2017

LIGHTWOOD - z miłości do drewna


  Wszystko co dzieje się obecnie w trendach wnętrzarskich stanowi dla mnie potwierdzenie, że ludziom bliżej do natury, niżeli modernistycznych, surowych przestrzeni. Roślinne motywy, kolor zielony, naturalne materiały, w tym drewno, to wszystko mocno wpisuje się w tegoroczne trendy. 
Jednak czy obecność drewna w przestrzeni życiowej można nazwać trendem? Miłość do drewna stanowi wynikową stylu życia, chęci otaczania się materiałami, które w sposób szlachetny starzeją się, a my przywiązujemy się do nich na lata. W rozmowach z klientami bardzo często słyszę, że ich wymarzone wnętrza to jasne pomieszczenia z drewnianymi dodatkami. W naturalny sposób kojarzymy sobie drewno z przytulnością. 



27 listopada 2016

Proste dekoracje na święta


Domowa produkcja ozdób świątecznych kiedyś nie sprawiała mi aż tyle radości co obecnie. Dlaczego? Ponieważ proces twórczy nabrał wartości wyjątkowej,dopiero kiedy przyłączyły się do niego moje dwa małe skrzaty. I choć te obecne ozdoby dalekie są od tych pieknych i dopracowanych z pierwszych stron gazet wnętrzarskich, to cieszą mnie dużo bardziej, w tej całej swojej nieprecyzji. 
Bo chyba w tej całej magii przygotowań o to właśnie chodzi, aby dekorowanie naszego domu było radosne same w sobie. Z dużym moim niezrozumieniem spotyka się postawa ludzi, którzy przygotowania do Świąt traktują niczym karę za popełnione przestępstwo, jednak mimo tych wszystkich narzekań brną w tą całą sytuacje, utwierdzając się w tym, że tak trzeba. Więcej luzu, więcej wolności a proces twórczy lekkim będzie ;)
We mnie w tym roku jeszcze mocniej odzywa się natura minimalistki. Znaleziska ogrodowe, czyli gałęzie bluszczu, do stworzenia wieńca oraz gałęzie iglaków jakie oferuje mój ogród połączyłam w całość, tworząc mało wyszukaną, ale dla mnie piękną w swej prostocie dekorację na drzwi. Jedyny zakup jakiego dokonałam to światełka, którymi ozdobiłam wieniec, którego to powstanie rozpoczęło w naszym domu przygotowania do Świąt.
A wy jakie macie pomysły na przystrojenie swoich czterech kątów w tym roku? 

Marta


Poniżej link z inspiracjami z zeszłorocznego postu, jak w minimalistyczny sposób wprowadzić magie Świąt do domu. 

22 listopada 2016

Hygge



Doba jak miała tak ma 24 godziny... Nic więc dziwnego, że Duńczycy znaleźli klucz jak pomimo pędu i natłoku obowiązków, mieć hygge-momenty dla siebie, bliskich, przyjaciół oraz stworzyć dom, w którym czujemy się hyggelig... 

4 listopada 2016

Meetblogin 2016



Ogromnie się ucieszyłam, kiedy kilka miesięcy temu otrzymałam e-mail z informacją, że po raz kolejny dane mi będzie brać udział w największym oraz najważniejszym spotkaniu blogerów wnętrzarskich - Meetblogin 2016.

24 października 2016

SKLEJKA na ścianie


  Ostatni rok wykształcił we mnie odmienność patrzenia na wnętrza. Zaczęłam odczuwać, że personalizacja nabrała w mojej pracy większej wartości a tworzenie wnętrz dla samego ich tworzenia nie daje mi satysfakcji i zadowolenia...

Jakiś czas temu wspomniałam, że tworzę również przestrzeń dla siebie. Moje miejsce pracy, małe biuro na parterze w domu, przez te kilka lat uległo tak wielu przeobrażeniom, że sama nie jestem w stanie tego pojąć. Najprawdopodobniej moje potrzeby same narzucają te zmiany. Wraz z chęcią reorganizacji swojej przestrzeni, pojawia się ogromna chęć uproszenia, tym samym wyzbycia się wszystkiego co zakłóca mój sposób pracy. Minimalistyczna przestrzeń, naturalne materiały i neutralne kolory.