1 lutego 2018

Pokój dziewczęcy , czyli aranżujemy przestrzeń dla 6-latki


Nasze dzieci rosną szybciej niż byśmy tego chcieli a wraz z ich dorastaniem, rosną też ich potrzeby. Do tej pory przestrzenią w której moja sześciolatka najchętniej spędzała czas, była strefa dzienna, bo to tam zazwyczaj byliśmy wszyscy razem.


  Faktem jest, że różnica wieku między moimi dziewczynami (3 i 6 lat) powoduje, że starsza Oliwka mało kiedy ma chwilę dla siebie, ponieważ siostra podąża za nią krok w krok.
Kiedy już udało nam się znaleźć te wymarzone biurko, krzesło oraz lampkę firmy VOX, okazało się, że miejsce na przechowywanie wszelkich dóbr niezbędnych do pracy twórczej pomału się kończy ;)
Kiedy tworzę przestrzeń dla małych klientów, zawsze za podstawę uznaję zakup łóżka, szafy oraz jeśli jest to starsze dziecko, to również biurka. Każdy kolejny mebel uznaję za dodatek, który uzupełnia aranżacje. Jednak wierzcie mi, że to właśnie te dodatki tworzą klimat danej przestrzeni.



Pomimo, że w pokoju były już podstawowe meble, moja prywatna klientka uświadomiła mi, że potrzebuje miejsca, w którym mogłaby przechowywać również swoje skarby. A mnie ta wiadomość niezwykle ucieszyła, bo to oznaczało, że po skończonej zabawie te wszystkie barwne przedmioty znajdą swoje miejsce w szafie.























Dobór odpowiedniego mebla wcale nie był łatwy. Oliwce zależało na wyglądzie a mi oczywiście na funkcjonalności. Pokój jest mocno nieustawny, ze względu na skosy oraz lukarnę z podwójnymi drzwiami. Stylistyka przestrzeni jest bardzo stonowana, czyli ciepła biel, szarości oraz dodatki w  odcieniach różu.





Nie chciałam, aby w pokoju pojawił się kolejny regał z Ikei, bo taki już miała. Zależało mi na regale zamykanym, który poza swoją funkcją, równie dobrze wpisze się w klimat pokoju, jaki wspólnymi siłami stworzyliśmy dla Oliwki.



SZAFY MIEJSKIE FABRYCZKI, które wybraliśmy, skradły nie tylko serce właścicielki pokoju, ale również moje. Produkty firmy Lemon Kid pierwszy raz zobaczyłam na blogu Karoliny z HOUSE LOVES i nie ukrywam, że od razu wiedziałam, że moje dziewczyny też muszą mieć takie cudne meble u siebie.


Do pokoju Oliwki zdecydowałam się na dwie białe MIEJSKIE FABRYCZKI, które wstawione w wybrane miejsce zamknęły przestrzeń i zdefiniowały cały już pokój. 
Pierwsze co zwróciło moją uwagę w tych meblach to bardzo przemyślany projekt, piękne wykonanie i doskonałe proporcje. 
Poza designem, który cieszy oko, meble Lemon Kid są naprawdę  bardzo pojemne. Wewnątrz szaf znajdują się nieregularne, ruchome półki, które samemu można dopasować do przedmiotów, które mamy zamiar w nich przechowywać. Meble pięknie wyglądają w różnych zestawieniach kolorystycznych. W naszym pokoju nie było niestety już miejsca na trzy moduły SZAF MIEJSKIEJ FABRYCZKI, dlatego przy dwóch modułach zdecydowałam się na jeden kolor. 



Natomiast na stronie Lemon Kid sami możecie zdecydować jaki kolor, wysokość oraz formę wykończenia szaf wybieracie. 
Poza szafą, którą wybrałam dla Oliwki, na stronie Lemon Kid znajdziecie również inne, pięknie zaprojektowane meble oraz dodatki. 

Jeśli macie jakieś pytania a ja nie napisałam o tym dla Was w poście, to śmiało ;)
Sama wiem, jak bardzo my MAMY pragniemy, aby nasze szkraby miały pokoje marzeń, bo to w nich właśnie rodzą się ich talenty...

Marta