28 stycznia 2016

Poster minimalistyczny ...
















































 






Jakże ja się cieszę, że ten intensywny styczeń dobiega końca...
To szaleństwo zadań, okraszonych nieziemskim zmęczeniem pchnęło mnie ku prostocie całkowitej. A jeszcze mając na uwadze, że wkrótce rozpocznie się wiosenne szaleństwo ferii barw i zapachów, mam ogromną ochotę na chwilę wyciszenia i wyzbycia się nadmiaru bodźców.
Jednocześnie jestem na etapie poszukiwania ciekawych grafik do pewnego projektu i właśnie taka estetyka jest spójna ze stylistyką tej przestrzeni. Ku mojemu zdziwieniu i znajomości mnóstwa sklepów oraz portali z dodatkami, dużą trudność sprawiło mi znalezienie grafik dopracowanych, nietuzinkowych, niosących jasny przekaz oraz nie wykazujących się infantylnym klimatem. Prostota i minimalizm są w stanie zachwycać, jeśli tylko ich jakość będzie doskonała.
Ja swoje już wybrałam...
Marta

              photos by pinterest

23 stycznia 2016

Drewno w kuchni


W jednym z postów opisywałam Wam kuchnie wykonane z płyty OSB
http://jasminhome.blogspot.com/2015/10/kuchnia-z-pyty-osb.html  
...ku mojemu zdziwieniu wpis ten cieszył się dużą popularnością. Nie mniej jednak myślę, że wynikało to z czystej ciekawości niżeli autentycznej chęci posiadania takiej kuchni. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to opcja dla wszystkich.
Wracając do tematu ...Wczoraj wieczorem po względnym ogarnięciu domu i domowników  udałam się na jakże relaksujące zakupy ( czyt. spożywcze ;) Ładując marchewki, pietruszki i inne cuda z ogródka lidlowskiego ,miałam okazję mimo chodem przysłuchiwać się rozmowie dwóch młodych pań. Jedna z nich zadawała pytanie na jakim etapie jest budowa domu, kiedy przeprowadzka oraz jak z montażem kuchni i na jaki kolor padł wybór ....
Odpowiedź mnie nie zdziwiła : Jak to jaką... a jaką miałam wybrać ? Białą wzięłam jak każdy ! A ktoś teraz robi inne ?
Dalsza część rozmowy mnie już mało interesowała. W drodze do domu przeanalizowałam odpowiedź jednej z pań i długo nie czekając podchwyciłam temat.
Tak jak już kiedyś wspomniałam, nie mam kompletnie nic przeciwko białym kuchnią a nawet je lubię. Bo zdaję sobie sprawę, że kolor ten wnosi mnóstwo świeżości i światła do pomieszczeń. Pomimo tegoż zamiłowania jestem jeszcze większą fanką drewna i wszelkich jego odpowiedników.
W odpowiedzi na usłyszaną wczoraj rozmowę: Tak są inne kuchnie oraz tak mogą być równie piękne a nawet piękniejsze. Jeśli jednak nie chcemy znaczącą odbiegać od sąsiadów na całym naszym osiedlu, to wprowadźmy drobne zmiany stylistyczne, aby choć w ten sposób nadać kuchni indywidualnego charakteru.


Dla mnie doskonale prezentuje się połączenie bieli z drewnem, np. dolne szafki z frontami z drewna w towarzystwie górnych białych. Dla nadania wnętrzu innych proporcji można odwrócić sytuację.


Można wprowadzić także drewno w formie blatu, bądź położyć deski drewniane na ścianie. Taka opcja przypadnie do gustu wszystkim drewnolubnym.

foto barlinek.com

Co najważniejsze takie zestawienie bieli i drewna nie określa charakteru wnętrza a jedynie stanowi bazę dla dalszego aranżowania kuchni. Ciekawy kołnierz z płytek, bądź piękny biały marmur, albo zwyczajnie dobrze dobrany kolor ścian oraz oświetlenie, uchwyty i wszelkiego rodzaju dodatki, te wszystkie elementy zdefiniują wnętrze. Równie ważny jest rodzaj zastosowanego drewna, jego barwa, odcień, usłojenie.
Dlatego niezależnie od naszych zamiłowań stylistycznych kuchnia z drewnem może być od rustykalnej, skandynawskiej, w stylu Hampton, modernistycznej, nowoczesnej, szykownej, glamour, klasycznej aż po całkowicie minimalistyczną.
Dla mnie hitem są dolne szafki z przestrzenią pomiędzy nimi a podłogą, które sprawiają wrażenie zawieszonych w powietrzu, bądź umieszczone są na ciekawych w formie nóżkach. Taka opcja super wzbogaca aranżację i przełamuje stereotypowe podejście do szafek kuchennych.

 
Postarajmy się aby nasze kuchnie były NASZE a nie takie jak sąsiada z parteru i tego za ścianą i kolejnych ...

Marta









 
 
photo by pinterest

21 stycznia 2016

SYPIALNIA




Sypialnia... czy Wam również kojarzy się z czymś cudownie relaksującym i dającym wytchnienie po całym dniu gonitwy? Prosta sprawa.
Jednak mimo oczywistych funkcji wypoczynkowych, jeszcze do zeszłego tygodnia było to najmniej lubiane pomieszczenie w moim domu. Dlaczego? 
...nazbyt nudno,nazbyt smutno i mocno w nie moim klimacie...Brakowało świeżości, przejrzystości i tego czegoś co definiowało by dane miejsce po mojemu (naszemu rzecz jasna ;)


PRZED













Dlatego ku uciesze mojej oraz mniejszej radości mojego męża ;)  raz na zawsze rozprawiliśmy się z wszechobecną "caffe latte" na rzecz tak często komentowanej w 2015 roku bieli.

Białe ściany, nadal oczekujące na nadejście upragnionej tapety, wpuściły światło do tejże zwykle ciemnej przestrzeni.
Jeśli chodzi o meble to niewiele się zmieniło, bo wychodzę z założenia, że takich mebli się nie zmienia.
Łóżko, szafki nocne oraz komoda robione wiele lat temu wg mojego projektu zostały na swoim miejscu. Z mebli drewnianych zmianie uległa komódka do malowania, która była nazbyt ciężka i przytłaczała wnętrze a ja i tak nigdy nie miałam czasu aby przy niej przysiąść...Każda mama wie o czym mówię - tzw. makijaż w locie ;)
 Jej miejsce zajął odchudzony blat i okrągłe lustro. Z nowości meblarskich pojawiły się znane już zapewne wszystkim półki sześciany, które dawno temu kupiłam i grzecznie czekały na pojawienie się koncepcji w mojej głowie. Myślę, że to właśnie one doskonale zdefiniowały nową sypialnię.
W temacie oświetlenia to wszystko wyjaśniłam w poście jakiś czas temu dotyczącym lamp drewnianych. Takiej właśnie długo poszukiwałam i ku mojemu zdziwieniu znalazłam ją w znanym markecie budowalnym. Natomiast poszukiwania kinkietu zakończyły się na samodzielnych przeróbkach dwóch lamp będących na stanie w domu już jakiś czas.
Elementem wieńczącym dzieło była wymyślona przeze mnie a zrealizowana przez męża osłona na grzejnik, który po wielu latach nabrał żółtego odcienia i tym samym nie korespondował z świeżością nowych ścian. Wykorzystana sklejka tak mi się spodobała, że już planuje wykonać z niej regał na książki.
 Dopełnieniem całości były jak zawsze dodatki. Wszelkie kremy i brązy ustąpiły miejsca bieli i szarości w postaci miękkich poduch, kocy, narzuty czy świeczników. Do tego ramki drewniane okraszone słowami definiującymi nasze poranki i tak oto mamy nowe miejsce wypoczynku, które z czasem nabierze charakteru właścicieli i tym samym utraci ten katalogowy wygląd, co mnie osobiście bardzo cieszy.

Marta




 





 
 
















 
 


 
 
 


Zdjęcia JasminhoMe


* Zestawienie materiałów *
Farba Beckers - biała, matowa
Półki ścienne Ilbro - Jysk
Poduszki, koc, narzuta - Jysk
Pojemniki do przechowywania - Jysk
Oświetlenie sufitowe - Castorama
Lustro okrągłe - Ikea
Jedna z grafik w ramkach - Piąty pokój

6 stycznia 2016