14 lipca 2016

Kolorem otwarte na świat ...


Urządzanie domów to dla mnie życiowa frajda. W każdej wolnej chwili przeszukuje czasopisma, sklepy internetowe, mierzę, rysuję, komponuję, łączę w całość ....
Czasem jeszcze domy klientów są w fazie projektów na papierze a mnie już ciągnie do poszukiwań stylistycznych.
Jednak jeszcze nie trafiłam na miłośników tego co dziś chcę Wam opisać ...
Ponoć pierwsze wrażenie jest najważniejsze, dlatego dziś słów parę o drzwiach w kolorze.

I nie mam tu na myśli szarości czy bieli. Nie, nie dziś stawiam na odważny, spersonalizowany kolor. Dlaczego? Bo są zwyczajnie piękne, urokliwe i tworzą powitalny akcent na dzień dobry, który wysyła sygnały, że dalej będzie jeszcze lepiej. Wiem, że nasze polskie realia nie ułatwiają poszukiwań zwolennikom takich rozwiązań. Myślę jednak, że jest to kwestia czasu. Utwierdzam się w tym przekonaniu w oparciu o swoje własne doświadczenia.
Jeszcze kilka lat temu stalowo-aluminiowe nowoczesne drzwi wejściowe były żadkością w nowopowstałych domach jednorodzinnych. Dziś braknie palców u ręki aby je zliczyć podczas przejażdżki po nowopowstałych osiedlach. I bardzo dobrze. Podążajmy za trendami, jednak nie ślepo. Z zachowaniem własnych potrzeb i upodobań.





Wracając do drzwi w kolorze... Jakby nie było trzeba mieć na nie pomysł i wpasować je do całej stylistyki domu. Nie chcę nawet myśleć jak prezentowałaby się nowoczesna bryła budynku z zamontowanymi drzwiami zewnętrznymi w stylu angielskiej klasyki, np. w odcieniach błękitu.
Dlatego sam kolor to nie wszystko. Przed kolorem zastanówmy się, czy drzwi będą proste w formie, czy jednak poszalejemy ze zdobieniami. Efektownie dobrana całość ( kolor, materiał, forma) sprawi, że budynek nabierze indywidualnego charakteru. Na mnie ogromne wrażenie robią wysokie, masywne, zdobione drzwi (i teraz uwaga) w odcieniach brudnego różu. No myślę, że gdyby nie fakt iż mój dom to całkiem inna bajka oraz licząc się z obecnością męża w domu, już dawno miałabym takie miała u siebie.



  Pastelowe barwy na drzwiach wejściowych domków jednorodzinnych, zawsze kojarzą mi się z pięknymi, naturalnymi szwedzkimi domami z całą paletą kolorów na drzwiach  i obowiązkowo stojąca przy nich parą kaloszy... no tak się rozmarzyłam ;)
Podsumowując ... Planując wymianę drzwi wejściowych rozpatrujemy zazwyczaj ich praktyczne aspekty (ochrona przed zimnem, hałasem...), zapominając o tym jak duży walor estetyczny stanowią w całości budynku. Dlatego nie ograniczajmy się do gotowych rozwiązań.








Jeśli kuszą nas takie wyjątkowe drzwi a nie jesteśmy ich w stanie nabyć, to może warto sięgnąć po pędzel i puszkę dobrej farby chroniącej drzwi przed warunkami zewnętrznymi. Ja sama kilka lat temu pokusiłam się o takie nietypowe rozwiązanie we własnym domu i moje drzwi wejściowe od zewnątrz niczym się nie różnią od pozostałych na osiedlu, bo tego wymagała bryła domu, natomiast strona wewnętrzna to już zupełnie inna bajka ... taka po mojemu ; )

Pozdrawiam Was ciepło ...
Marta




tekst JasminhoMe
zdjęcia pinterest