9 sierpnia 2016

MATERAC doskonały

Wprowadzając się do domu jednorodzinnego 7 lat temu, największą moją radością poza ogrodem, było posiadanie własnej, prywatnej sypialni, w której stanęłoby wielkie, przepastne, ale proste w formie łóżko z wygodnym materacem. Tyle chciałam tam mieć. W tamtym czasie o materacach wiedziałam mniej więcej tyle, że mogą być sprężynowe, bądź wykonane z gąbki, twarde bądź miękkie i już. Tak też swoją ubogą wiedzę wykorzystując zakupiłam dla nas materac, kierując się przeczuciem i tylko przeczuciem, że będzie on wygodny i posłuży nam ładne parę lat.  Po siedmiu latach eksploatacji przez dzieci, psa, porannych i wieczornych wygłupach dziewczynek, nocnych eskapadach córeczek, litrach wylanego mleka z butelek oraz wszelkich soczków i herbatek, materac zdecydowanie kończy swój żywot w naszej sypialni. I chwała mu za to, bo nie spełnił naszych oczekiwań co do wygody i komfortu snu oraz łatwości w utrzymaniu go w należytym stanie.
Przyszła pora na nowego domownika, dlatego jakiś czas temu zaczęłam poszukiwania na nowo i wpadła mi w oko pewna przedstawicielka niemieckiem firmy o wdzięcznej nazwie EMMA...
...słów kilka o moim odkryciu.

W moich mozolnych poszukiwaniach tego odpowiedniego materaca trafiłam na stronę emma-materac.pl . No i przepadłam... Dlaczego ? Otóż, każdy kto poza komfortem i wygodą ceni sobie stronę estetyczną przyzna mi rację. Bo kto może pochwalić się tak piękną estetyką materaca do łóżka? Teraz już ja.

 Myślę, że dla wszystkich którzy są na wykończeniu, wykańczaniem swoich czterech kątów, materac EMMA mógłby stanowić łóżko samo w sobie, bo jego wysokość  oraz design wpasuje się w większość panujących obecnie trendów wnętrzarskich. Ja się skusiłam...
Co mnie jeszcze przekonało?
Wszyscy którzy czytają mojego bloga już od jakiegoś czasu wiedzą, że zasada less is more jest mottem przewodnim w moim stylu. Po zapoznaniu się z ofertą firmy wiedziałam, że grupą tych twórczych ludzi kieruje taka sama zasada. Nie ma żadnego czary-mary, żadnych olejków aloesowych, żadnych wmontowanych głośników ....
Jest najzwyczajniej w świecie wygodny materac !


Ja już swój mam od kilku dni i z czystym sumieniem mogę mu przyznać 5 gwiazdek. Dlaczego? Bo w naszej sypialni o komfort snu trudno, ponieważ troszczą się o to nasze małe chochliki. Dlatego te kilka, krótkich godzin snu od kiedy mamy EMMĘ są dużo przyjemniejsze dla dwójki zaganianych, permanentnie niewyspanych rodziców.
Dodatkowo materac EMMA został tak sprytnie skonstruowany, że przy wymiarach 160/200 oraz 180/200 jest podzielony na dwa materace, które za pomocą pokrowca tworzą spójną całość. Taki podział ma wpływ na komfort snu obu osób.  


Ogromną zaletą materaca EMMA, jest wspomniana wcześniej wysokość. Nasze łóżko wykonane na zamówienie przez stolarza ma solidną, grubą drewnianą ramę, która przy dotychczasowym materacu wielokrotnie obijała nam nogi, ponieważ poprzedni materac był niższy. EMMA, dzięki swoim wymiarom omija ten problem i dodatkowo zwiększa komfort snu kiedy nasze dziewczynki zaszczycą w nocy nas swoją obecnością i pojawi się konieczność spania w kąciku łóżka. Równie ważna w użytkowaniu materaca, szczególnie przy małych dzieciach, jest możliwość zdjęcia i wyprania pokrowca.  W materacu EMMA zdejmowany i nadający się do prania pokrowiec z aktywnej tkaniny jest oddychający i łatwy w utrzymaniu czystości.





Co do struktury materaca i jego poszczególnych warstw, zastosowanych technologii oraz dbałości wykonania, odsyłam Was kochani na stronę producenta, ponieważ wszystko jest czytelnie wyjaśnione i opisane w sposób zrozumiały dla każdego, nawet takiego laika jak ja ;)
https://www.emma-materac.pl/design/


Sprawdziłam, wypróbowałam, przetestowałam na wszelkie możliwe sposoby, dlatego jeżeli jesteście na etapie poszukiwań materaca do swojej wymarzonej sypialni, to z czystym sumieniem mogę Wam polecić EMMĘ.










*obecnie na stronie producenta widnieje informacja o dużej promocji.



Pozdrawiam Was ciepło ...
Marta



























Zdjęcia i tekst : Jasminhome