5 listopada 2015

Jak odświeżyć sypialnię i nie zbankrutować ...

Listopad to taki moment kiedy już jedną noga wkraczamy w tematykę świąteczna. I choć wiem, że to jeszcze nie pora to wszelkie centra handlowe, reklamy, czasopisma itp. nie dają nam zapomnieć o zbliżających się świętach...
A skoro święta to i wydatków będzie trochę. Mam nadzieje, że dzieci mojego bloga nie czytają, bo przecież jakie wydatki skoro mikołaj się o wszystko zatroszczy. Nie wiem tylko dlaczego nie przeczytał mojej listy życzeń z zeszłego roku ;) Wracając do tematu... to skoro wydatki będą i gorączka zakupów, to do stycznia odpuszczamy remonty. Postaram się Wam udowodnić, że małym kosztem też można odmienić przestrzeń.
U mnie rewitalizacji wymaga sypialnia a że mam jeszcze kilka miesięcy macierzyńskiego to chwytam temat w lot ;)

Kilka wskazówek:



Dla mnie w nadaniu świeżości pomieszczeniu najważniejsze  jest pomalowanie ścian. Uważam, że nowy kolor jest jak lifting dla kobiety ...Jestem przekonana, że zakup kolejnych zdobników do wnętrza, które ma od kilku lat nieodświeżone ściany, jest jak postawienie wazonu ze  świeżymi kwiatami w  starej piwnicy. Zakup farby nie spustoszy naszych kieszeni pod warunkiem, że nie boimy się ubrudzić farbom i nie będzie nam do tego celu niezbędny fachowiec.




Kiedy już nadamy wnętrzu świeżości przychodzi czas na nadanie mu charakteru.
I tu zasada jest prosta - nie stać Cię na dodatki, postaw na konkrety a na detale przyjdzie czas. 
Dla mnie konkretem w sypialni, jeśli oczywiście nie istnieje potrzeba wymiany mebli, będzie pościel, ale bardziej narzuta na łóżko.
Dlaczego narzuta ważniejsza? Pościel to nasza intymna
historia i w dzień znika pod narzutą, która tworzy już klimat wnętrza, które może być dostępne dla osób trzecich.
Drugie miejsce to zasłony, firanki, rolety ... nie pisze konkretnie, gdyż wiem, że każda opcja ma zwolenników ale i przeciwników. Ważne żeby ograć okno w sposób właściwy do całości.

Ostatni istotny dodatek oświetlenie - to światło definiuje nasze sypialnie, bo przecież sypialnia to sytuacja wieczorna-nocna a skoro tak, niech będzie piękna w dzień, ale przede wszystkim w nocy.







Po konkretach przychodzi czas na detale : poduszki, lustro, grafika, świece.....
Tu rozpoczyna się kreatywność.













Tworząc sypialnie kierujmy się naszymi upodobaniami. Bo jeśli dobrze wypoczywamy w pomieszczeniach ciemnych, to nie malujmy sypialni na biało, bo tak jest ostatnio trendy. Jeśli natomiast lubimy wnętrza jasne z mnóstwem światła to nie szalejmy z głębiom ciemnych kolorów, bo pewne jest, że nie wypoczniemy.
 To jaka ma być ta sypialnia idealna ?    NASZA

Przyjemności
Marta

p.s. pod spodem kolaż, obrazujący styl sypialni po remoncie i jeśli pamiętacie ją ze wcześniejszego wpisu to jesteście w stanie ocenić rozmiar zmian. Oczywiście po wszystkim pochwalę się efektami -a co mi tam ;)